Sauna – dobrodziejstwo ludzkości

sauna-dobrodziejstwo-ludzkosci

Pracowałam w życiu w rożnych zawodach. Trochę związanych z moim kosmetycznym wykształceniem: w gabinecie kosmetycznym, trochę jako fryzjer, twórczyni make-up’ów (zwłaszcza u najmłodszych ;). Często powyższe zajęcia zawodowe przeplatałam pracą dorywczą w charakterze opiekunki. Praca ta, choć jest realizacją jednaj z moich pasji jaką jest miłość do dzieci, potrafiła być niezwykle stresująca oraz obciążająca. Z jednej strony obserwowałam chore ambicje rodziców wobec własnych dzieci. Ogromną ilość zajęć dodatkowych zamiast najprostszej zabawy. Z drugiej dzieci z rodzin, które stać na codzienne czy systematyczne wynajmowane opiekunki, ujmijmy to tak: „często nie należą do najłatwiejszych w opiece”. Po cięższych dniach z nowym pokoleniem, zszarpane nerwy i spięte ciało zawsze ratuję suną.

Sauna to dla mnie dobrodziejstwo ludzkości i idealne remedium na wszelki stres. Zdecydowanie preferuję saunę suchą o wysokiej temperaturze, najlepiej 120 C. Od łaźni parowych odstręczają mnie kafelki i wszechobecna wilgoć, w saunach parowych osiągająca pułap nawet 100%. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi drewniany wystrój saun suchych. Skandynawowie znają się na rzeczy ;). Idealnym uzupełnieniem relaksującej sesji w saunie jest woń leśnych olejków, którymi polewane są gorące kamienie.

Taki relaks lubię najbardziej i gorąco Wam polecam :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *